niedziela , 15 Wrzesień 2019
Strona główna / Aktualności / Studium- historia prawdziwa. Tylko u nas! Publikujemy dokumenty!

Studium- historia prawdziwa. Tylko u nas! Publikujemy dokumenty!

W gazetce wydanej przez jedno z nowo powstałych stowarzyszeń działających na terenie naszej gminy (dla ułatwienia podamy, że popiera Piotra Piotrowskiego w wyborach na wójta) zamieszczono szereg różnych informacji. Naszą uwagę przykuł jednak tekst, napisany przez kandydata na radnego powiatowego z listy Platformy Obywatelskiej. Tekst dotyczy nieuchwalonego nadal studium zagospodarowania w naszej gminie. Co takiego wzbudziło nasze zainteresowanie?

Autor napisał: „Piotrowski zagrał po myśli mieszkańców, tysięcy wnioskodawców i ich rodzin, którzy oczekują od niego uczciwej pracy…”- faktycznie jeżeli ktoś jest ciekawy jak gra Piotrowski, to często na niedzielnych mszach  św. w Kościele we Włosani można tego doświadczyć. Piotrowski zastępuje tam organistę.

Poważnie jednak podchodząc do tematu, autor napisał, że wójt  w styczniu 2017 roku złożył do Rady Gminy Mogilany dokument ze wszystkimi uwagami i załącznikami. Przewróćmy jednak kilka stron wcześniej w tej gazetce, do rozmowy z wójtem. Czytamy tam, że wójt już w styczniu 2017 roku złożył do rady studium do uchwalenia. „Radni mieli jedynie przyjąć lub odrzucić uwagi oraz oczywiście uchwalić przygotowany przeze mnie dokument” –czytamy w rozmowie z wójtem. Już samo to zacytowane zdanie każe zadać pytanie, czy wójt traktuje radnych jedynie jako maszynkę do głosowania? Przypomnijmy, że na jednej z sesji rady (30 listopada 2017 r.), (nagrań z tej sesji nie znajdą Państwo na stronie U.G. Z nagraniem tego posiedzenia rady można się zapoznać na portalach innych stowarzyszeń) radni pytali wójta czy uchwała jest zgodna z prawem czy nie. Wójt ani jego doradca nie umieli jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Dlaczego radni tak bardzo chcieli usłyszeć odpowiedź?

Cofnijmy się w czasie.

30 czerwca 2017 roku przewodniczący Komisji Gospodarczo- Komunalnej Grzegorz Malik wystosował pismo do wójta w którym  informuje o wystąpieniu błędów w projekcie studium oraz zwraca się o zlecenie wykonania ekspertyzy przez niezależnego biegłego z zakresu urbanistyki oraz prawa. Wskazał również, że adwokat zatrudniona w urzędzie miała wyrazić opinię, na komisji 8 maja 2017 roku, że studium jest sprzeczne z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Zaznaczył również, że komisja chce zakończyć pracę w możliwie najkrótszym czasie.

17 lipca 2017 roku pani adwokat wystosowała pismo do wójta Piotrowskiego w którym odnosi się do wspomnianego wyżej pisma twierdząc, że nie opiniowała projektu studium, gdyż zrobił to radca prawny urzędu. W związku z tym pani adwokat nie mogła wyrazić opinii zawartej w piśmie radnego Malika. Wyraziła jednak w piśmie opinię, że w projekcie studium powinny się znaleźć tereny zdegradowane które zostały wyznaczone na terenie naszej gminy. Poddała pod rozwagę wójta, ponowną weryfikację przedłożonego radzie projektu studium pod kątem zgodności z art. 10 i art. 11 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

1 sierpnia 2017 roku w odpowiedzi na pismo radnego Malika z 30 czerwca 2017 roku radca prawny urzędu stwierdził, że nie ma potrzeby prowadzenia dalszej konsultacji nad kształtem studium. Stwierdził również, że projekt uchwały dotyczący studium został sprawdzony pod względem formalno- prawnym, a za sam projekt odpowiada profesjonalna firma.

25 września 2017 roku zostało skierowane pismo do Wydziału Prawnego i Nadzoru Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w sprawie zasadności poddania pod głosowanie projektu studium, oraz o wskazanie wójtowi Piotrowskiemu sposobu jego poprawy o tereny zdegradowane.

26 września 2017 roku dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru Małopolskiego Urzędu wojewódzkiego Mirosław Chrapusta w piśmie stwierdził, że: … najbardziej prawidłowe jest uprzednie doprowadzenie do stanu zgodności z prawem uchwały w sprawie wyznaczenia obszaru zdegradowanego i obszaru rewitalizacji na terenie Gminy Mogilany…”.  Jest  to istotne gdyż jak zauważył organ nadzoru, postępowanie w sprawie uchwalenia studium oraz w sprawie obszarów zdegradowanych są ze sobą związane.

6 listopada 2017 roku radny Malik w piśmie skierowanym do wójta zwraca się z pytaniem, czy do projektu studium będzie jeszcze złożona autopoprawka czy też nie. Podkreślił również, że Komisja będzie chciała do 20 listopada 2017 r. przedłożyć Radzie Gminy opinię w sprawie studium.

13 listopada 2017 roku radny Malik otrzymuje informacje od kierownika referatu GARO o tym, że do złożonego projektu studium zostanie skierowana autopoprawka.

23 listopada 2017 roku radny Malik otrzymuje pismo od kierownika referatu GARO, że w związku z pismem Grzegorza Stokłosy oraz załączonym pismem z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, w którym organ nadzoru zaleca wstrzymanie procedowania nad projektem studium do czasu poprawy uchwały o terenach zdegradowanych, data przekazania autopoprawki (21 listopad 2017 r.) straciła moc wiążącą i stała się bezprzedmiotowa.

Wszystkie przytoczone wyżej pisma załączamy poniżej do artykułu.

Ciśnie się na usta pytanie, czy w takim razie wójt w styczniu 2017 roku przedłożył kompletne gotowe do uchwalenia studium?

Autopoprawka została wysłana radnym 22 grudnia 2017 roku i liczyła prawie 166 stron! W naszej ocenie Komisja Gospodarczo- Komunalna powinna od nowa przeanalizować całe studium po tak obszernej autopoprawce wójta.

Nie dziwi więc fakt, że radni opozycyjni do wójta wobec faktów opisanych powyżej, chcieli dokładnie przeanalizować tak ważny dla gminy dokument. Ponieważ studium to obszerny dokument, prace nad nim trwały kilka miesięcy. Prace prowadzone były przez Komisję Gospodarczo- Komunalną. W gazetce stowarzyszenia możemy jednak zauważyć ciekawą rzecz. W swoim wywiadzie wójt twierdzi, że: „Przez kilka miesięcy radni toczyli jałowe dyskusje na Komisji Gospodarczo- Komunalnej (…) i żądali nowych dokumentów.  Tyle wójt. Teraz wróćmy kilka stron dalej do wspomnianego już wyżej tekstu o studium, gdzie autor napisał: „Pod presją mieszkańców Grzegorz Malik (…) podał harmonogram posiedzeń komisji, rozwlekając jej prace na kilka miesięcy. To wtedy np. wyszedł błąd edytorski w legendzie mapy, dotyczący słynnych „cmentarzy”. Takie spotkania właśnie temu służą.”  Czyli z jednej strony wójt twierdzi, że radni toczyli jałowe dyskusje, ale z drugiej strony radni odnajdują błędy które mogą mieć poważne konsekwencje, przypadku uchwalenia studium z tym właśnie błędem. Na dodatek potwierdza to autor tekstu o studium pisząc, że takie spotkania temu służą, czyli okazuje się, że wcale takie jałowe te spotkania nie były.

Autor napisał też, że: „… projekt zawierał zgody i opinie wszystkich wymaganych prawem instytucji.” Nasuwa się w związku z tym pytanie, czy po wprowadzeniu przez wójta autopoprawek do złożonego już projektu studium, wspomniane przez autora zgody i opinie nie powinny być uzyskane ponownie? Przecież po autopoprawce, studium różni się od tego przedstawionego instytucjom do opiniowania.

Wróćmy jeszcze do rozmowy z wójtem zamieszczonym w opisywanej gazetce. Wójt zapytany jak zamierza doprowadzić do uchwalenia studium w nowej kadencji odpowiada: „Dobre pytanie. Będzie to możliwe, jeśli mieszkańcy wybiorą radnych, którzy będą mieć dobro mieszkańców w sercu, a nie tylko na ulotkach.”  Czy w tym zdaniu wójt zachęcił do głosowania na radnych opozycyjnych do siebie? Przecież dogłębna i szczegółowa analiza studium jakiej podjęli się radni, to w naszej ocenie właśnie dbanie o to dobro mieszkańców o którym mówi wójt.

Z tego co udało się nam ustalić radni  wielokrotnie zwracali się do wójta aby wspólnie pracować nad projektem studium, ponieważ to tylko może przyspieszyć pracę nad tak ważnym dokumentem. Radni otrzymywali odpowiedź: „studium to jest moja sprawa”, pozostawmy te słowa bez komentarza.

Jako ciekawostkę warto tu podać, że zarządzeniem wójta z dnia 16 marca 2015 roku został powołany zespół doradczy wójta do spraw konsultacji zmiany studium. Przewodniczącym zespołu został doradca wójta. Zespół miał za zadanie wyrażanie opinii odnoszących się do zmiany studium na wszystkich etapach jego sporządzania i przedstawianiu ich wójtowi. Ponad to członkowie zespołu mogli brać udział w pracach Głównej Komisji Urbanistyczno- Planistycznej (?). Według naszej wiedzy zespół ani raz się nie zebrał. Nie ma też żadnego protokołu z prac tego zespołu.

Jakby na to wszystko nie patrzeć to, zgadzamy się z autorem tekstu o studium, że przecież w tym wszystkim chodzi o wizję Gminy Mogilany tak teraz, jak i za 10 i więcej lat.

O nas Administrator

sprawdź również

Czy SPZOZ w Mogilanach to biuro podróży?

Ilu z Was było w Chinach? Zapewne wielu z naszych czytelników nie stać na tak …